VIII Rajd Górski Regionu IPA Piekary Śląskie

20 października 2013 roku o 7.30 rano opuszczając w czwórkę gościnne schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej członkowie Regionu IPA Piekary Śląskie rozpoczęli kolejną górską eskapadę.

Mając nad głowami cudne niebieskie niebo ruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku Wołowca. Już po półgodzinnej wędrówce przecieraliśmy szlak w śniegu do kolan, a jesienne widoki ustąpiły miejsca wszechobecnej zimie. Rozdzieliliśmy się. Dwójka z nas, tj. Ela i Krzyś poszła przez Grzesia (1653m) i Rakoń (1879m npm) na Wołowiec (2063 m npm), a my z Jurkiem przedarliśmy się na grań do przełęczy i dalej przez Wołowiec spróbowaliśmy swoich sił na Rohaczu Ostrym. Weszliśmy na pierwszy z dwóch wierzchołków Ostrego Rohacza (2084 m npm). Warunki były trudne, dlatego podjęliśmy decyzję aby się wycofać z dalszej eksploracji słowackiej grani - nie było sensu dalej pchać się bez dodatkowego sprzętu. Zeszliśmy do Jamnickiej Przełęczy i znowu wspięliśmy się na Wołowiec, a z niego w odwrotnym kierunku niż Ela i Krzyś. Tak zakończyliśmy dziewięciogodzinną wędrówkę po jesienno-zimowych graniach i szczytach Tatr Zachodnich w pierwszym dniu rajdu.

W dzień drugi, kiedy z grubsza byliśmy spakowani do wyjazdu, żal nam było przepięknej tatrzańskiej pogody. Dlatego wybraliśmy kolejny cel: Trzydniowiański Wierch (1758 m npm), a następnie z niego wspięliśmy się jeszcze na Kończysty (2005 m npm). Od wyjścia ze schroniska po czterech godzinach byliśmy z powrotem.

Pomimo śnieżnych warunków, które nie pozwoliły nam zrealizować pierwotnego planu, jakim było przejście pętli przez Rohacze i Smutną Przełęcz, wyprawę naszą wszyscy uważamy za bardzo udaną. Przez cały pobyt dopisywała nam słoneczna pogoda - no i nasze dobre humory.

tekst: Tomasz Muskała
zdj. uczestnicy rajdu

Zaloguj

Cron Job Starts