Kulig z Regionem IPA Katowice VI

W 2013-tym kulig zorganizowaliśmy pod koniec marca. Śniegu, co na „lekarstwo", dlatego w 2014-tym odbył się w styczniu. Jeszcze na 3 dni przed planowanym kuligiem kolega z Istebnej przysłał SMS: wody po kolana. Na szczęście „znajomości" zrobiły swoje i w piątek, w dzień naszego przyjazdu zaczęło sypać. Dojazd z parkingu do gospodarstwa wozami -ale jeszcze na kółkach.

Piątkowy wieczór zleciał fantastycznie. Ognisko pod zadaszeniem z mrozem ok. -10 stopni, golonko, kiełbaska i kubeczki z grzańcem. Do późna, już w budynku, zabawa i tańce.

Sobota to już ciągłe opady śniegu. Popołudniu miał się odbyć kulig i odbył się. Wozy już z płozami. Sporo śmiechu, pochodnie, ciepłe napoje i dosiadanie koni. Na termometrze minus 15. Powrót do gospodarstwa Pana Władka „Na Połomiu" w Istebnej i dalszy ciąg dobrej zabawy i integracji. Na podkreślenie zasługuje, że na stole niczego nie brakowało. Od sera, żółtego, białego, warzywa aż po wędzoną tuż obok domu szynkę. Palce lizać.

W niedziele po śniadaniu powrót. Przemarsz ok. 1 km szlakiem do parkingu też nas rozpieszczał. Przepiękne widoki skąpanego w słońcu ośnieżonych świerków i sosen Beskidu Śląskiego zapierał dech w piersi. Trzeba było co chwilę stawać bo zrobić kolejne zdjęcie doliny.

tekst: Krzysztof Walczyński

Zaloguj

Cron Job Starts