Bonjour Montgenèvre!

„Spotkania po latach takie są!” – chciałoby się powiedzieć. Choć upłynęły zaledwie (lub, aż) dwa lata dla regionu IPA Jastrzębie, jego członków i sympatyków, którzy wyczekiwali kolejnego, kultowego wyjazdu na francuskie stoki, były to całe wieki.

Entuzjazm ten czuć było w chłodnym, zimowym powietrzu 14 stycznia, kiedy uczestnicy zaczęli gromadzić się na miejscu zbiórki. Nerwowa ekscytacja, przeskakiwanie z nogi na nogę w oczekiwaniu na autobus, który miał ostatecznie potwierdzić, że to dzieje się naprawdę. Wreszcie! Jedzie! Wyjazd czas zacząć. Cała 37 osobowa grupa odjechała o godzinie 20:00 z Jastrzębiu-Zdroju, obierając kurs na Montgenèvre. Nastroje były wyśmienite. Rozmowy i śmiechy całego towarzystwa wstrzymał dopiero sen, z którego wybudziła wszystkich różowo-złota łuna porannego słońca – wstającego już nad Włochami. Od tego momentu tylko chwila dzieliła złaknione oczy grupy i piękne, alpejskie krajobrazy Francji. Nareszcie są… Każdy kto wtedy był w autobusie zaświadczy, że to trzeba zobaczyć na żywo, słowa nie oddadzą nawet części tego uroku. Około godzin popołudniowych dotarliśmy na miejsce i przystąpiliśmy do zakwaterowania. Następnego dnia rozpoczęło się białe szaleństwo. Ponad 80 tras o łącznej długości 110 km, czekało na nas zarówno po francuskiej, jak i włoskiej stronie. Jeśli od takich odległości poczuło się zmęczenie w nogach, restauracje z tarasami widokowymi były gotowe, by zaserwować coś na wzmocnienie. Dla tych jednak, którzy ciągle potrzebowali odrobiny relaksu, w hotelu czekał basen, jacuzzi i dwie sauny, a w pokojach wyborne towarzystwo umilające czas przy rozmaitych serach, szynkach i pysznym, francuskim winie. Na brak rozrywek nie mogliśmy narzekać, dodatkowym urozmaiceniem był zorganizowany wyjazd, na jeden dzień, do włoskiego Sestriere, olimpijskiego ośrodka narciarskiego. IPA Jastrzębie, oprócz samego, zapiętego na ostatni guzik, wyjazdu, zawarła także umowę z pogodą, by ta była jak najlepsza. Oczywiście wywiązała się ona w 100% i piękne słońce nie opuszczało Montgenèvre przez całe 7 dni. Niestety, jeśli słońce nie opuszczało nas, tak my musieliśmy wreszcie pożegnać się z narciarskim kurortem. Każdy jednak zabrał na powrót masę niezapomnianych wspomnień. Tak, spotkania po latach takie właśnie są. Wyjątkowe i niepowtarzalne. Wszystkim uczestnikom mówimy do zobaczenia za rok, a pięknym Alpom – czekajcie na nas cierpliwie, wrócimy!

Zaloguj

Cron Job Starts